Sprzątanie odchodów po psach
(2009-07-13)
Zgodnie z
aktualnymi przepisami każdy właściciel psa ma obowiązek posprzątać po swoim
psie. Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje samej idei sprzątania,
ale jeśli chodzi o stronę praktyczną, to rzecz już nie jest taka prosta.
Idea jest taka by było czysto w mieście, miasteczku czy niedużej wsi, tak by małe
dzieci uczące się chodzić, nie zważające na to gdzie chodnik, a gdzie trawnik
nie miały ofajdanych bucików, by zapach w okresie wiosennych odwilży nie zwalał
z nóg, by idąc na skróty po trawniku nie skakać jak podczas gry w klasy. Wszystko
to prawda i podpisuję się pod tym obiema rękami.
TYLKO JAK TO SPRZĄTAĆ?????
Zawinąć gówienko w torebkę plastikową? To może najprostsze, ale wystarczy choć
trochę wyobraźni by wiedzieć, że to rozwiązanie połowiczne – przecież ta kupa
nie rozłoży się przez następne setki lat zamknięta w torebce. Z ekologicznego
punktu widzenia to bzdura, łagodnie rzecz ujmując.
Może w papierową torebkę? – OK, ale co z higieną własną? Każdy właściciel zastanowi
się czy może taką rękę włożyć potem do kieszeni czy rękawiczki zimą – chyba jednak
NIE.
Biuro Ochrony Środowiska m. st. warszawy udostępnia bezpłatnie pomysłowe
papierowe torebki z tekturową łopatką – bardzo pomysłowe i proste – BRAWO! Jest
tylko jeden problem – takim zestawem można posprzątać tylko co najwyżej po
średnim terierze, który narobił na chodnik czy asfalt. Jak dog, mastif czy inny
duży pies zrobi kupkę na trawie przed koszeniem, to ta łopatka nawet nie
wytrzyma próby jej wykorzystania – torebka również.
Gmina Bemowo w Warszawie planuje zakup odkurzacza na te cacka – dobre i ciekawe
jak to funkcjonuje w praktyce.
Widać, że właściciele psów nie są zostawieni sami z tym problemem.
Niecierpliwie czekamy na dobre pomysły na sprzątanie po naszych psach.
|